środa, 25 września 2013

Kwiecisty bukiet życzeń ...

 Witam Was cieplutko w ten dość chłodny wieczór. 
Dzisiaj mam dla Was do pokazania tę oto karteczkę :) 
Chyba po raz pierwszy udało mi się uzyskać tak bardzo kwiecisty efekt :) 
Czekałam na różyczki, które w poniedziałek do mnie dotarły, więc mogłam troszkę poszaleć ...
Może i zrobiła się z tego bardzo różana karteczka, ale wydaje mi się, że nam, kobietom, takie kwieciste kartki zawsze będą się podobać :) :)
Mam nadzieję, ze nie przedobrzyłam ...





Serdecznie Was pozdrawiam i życzę ciepłego i przyjemnego wieczoru :)

środa, 4 września 2013

Exploding box na 18 urodziny ...

Witam Was cieplutko w ten pogodny, zapowiadający się słonecznie, aczkolwiek bardzo zimny jeszcze poranek :) Mam nadzieję, że po tych kilku pochmurnych i zimnych dniach słoneczko jeszcze do nas zawita na dłużej.
A dziś chciałabym wam pokazać mój pierwszy exploding box.
Może nie jest on tak bardzo wyszukany i ozdobiony, jak boxy na Waszych blogach,
ale wydaje mi się, że jak na pierwszy raz to wyszło całkiem fajnie.
 Zrobiłam go na 18-stkę mojego najmłodszego z braci - chciałam, żeby nie była to banalna i jak zawsze standardowa kartka, dlatego pokusiłam się właśnie na tą formę. 
Na początku nie wiedziałam, czy podołam, ale jak to mówią" nie taki diabeł straszny ...". 
I miałam przy tym na prawdę fajną zabawę.
 I polecam szczególnie tym, którzy jeszcze nie robili takiego pudełka - na prawdę warto!
Po złożeniu super się prezentuje i jest dość duże - ja zrobiłam pudełko o wymiarach 10 x 10 cm...

 

 

 Serdecznie was pozdrawiam moi drodzy 
i życzę tak samo jak i u mnie pięknego, słonecznego dnia!

środa, 28 sierpnia 2013

Ślub w srebrnym kolorze ...

   Witajcie kochani :)
Ciekawa jestem, jaka u was pogoda. Aż trudno uwierzyć, że jeszcze nie tak dawno było powyżej 30 stopni, a dzisiaj rano to bez kurtki do pracy nie można było się obejść...brrr...Z rana już zimno, mglisto... czuć już zapach jesieni w powietrzu...
A u mnie dziś karteczka ślubna (w trochę większym formacie zrobiona niż zazwyczaj) z przewagą srebrnego koloru i pierwszy raz zrobiłam do kartki torebeczkę. Bardzo podobały mi się torebki  zrobione przez Was i prezentowane na blogach, więc i ja pokusiłam się w końcu o taką:)
I rzeczywiście karteczka prezentuje się w niej okazale :) Więc chyba to jest bardzo dobra alternatywa zamiast koperty, jak myślicie?





I dziękuję Wam za komentarze pod ostatnim postem.
 Cieszę się, że i Wam również spodobały się czekoladowniki :) Na pewno jeszcze nieraz je tutaj zaprezentuję, bo bardzo spodobała mi się ta forma wręczania komuś słodkości :):)
Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego wieczoru :)

wtorek, 20 sierpnia 2013

Czekoladownik...

Witam Was moje drogie serdecznie. Ciężko mi było (i nadal jest) powrócić tutaj po tym wszystkim, ta cała pustka po mamie, która została, na pewno będzie trwać długo, ale życie toczy się dalej i trzeba zacząć wracać do normalności... 
Najlepiej jest właśnie czymś się zająć, żeby stale nie wracać do tych chwil.
Dlatego wracam do Was, odrabiając przy tym blogowe zaległości...
Dzisiaj chciałabym Wam pokazać moje pierwsze czekoladowniki. Tylko po jednym zdjęciu umieściłam, bo był już wieczór i wiele nie było widać przy robieniu zdjęć.
Zapewniam, że życzenia i czekolady są w środku :)




Pozdrawiam Was serdecznie, dziękuję za wszystkie miłe słowa i za to, że jesteście!
Miłego dnia :)

wtorek, 30 lipca 2013

Dla Ciebie mamo ......

  Żadne słowa nie oddadzą tego, kim dla nas byłaś kochana mamo....
                                  Żaden płomień nie strawi naszego do Ciebie uczucia.                                       Żaden człowiek nie zrobi dla nas tyle, ile Ty dla nas zrobiłaś...

Byłaś iskierką i nadzieją w naszym życiu... 
Tak bardzo Cię kochaliśmy i dziękujemy Ci, że byłaś...
Za to, że zawsze trwałaś przy naszym boku, 
Za to, że wskazywałaś drogę nam w mroku...
Za to, że dni nasze tęczą malowałaś 
Z głębi serca Ci dziękujemy Mamo... 

                       
Tęsknię za Tobą Kochana Mamo....

Niestety, po bardzo ciężkiej i wydawać by się mogło czasami, skutecznej walce z nowotworem płuc ... Mamusia przegrała tą walkę, po niecałym roku zmagań z tą okrutną, wyniszczającą ogromnie organizm chorobą...
Odeszła od nas 23 lipca... w szpitalu, przy rodzinie....byliśmy z nią do końca...pożegnaliśmy się ...
Miała zaledwie 56 lat ....
za szybko odeszłaś od nas mamo, tyle żalu, bólu, smutku i cierpienia pozostało mnie, tacie, i młodszemu rodzeństwu...i całej rodzinie...
Ale wierzymy, że już nie cierpisz, spoglądasz na nas z nieba i opiekujesz się nami...
Spoczywaj w spokoju Kochana Mamo....